• Wpisów:4
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 14:46
  • Licznik odwiedzin:1 202 / 2268 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Włożyłam słuchawki do uszu i wolnym krokiem ruszyłam przed siebie . Czułam , że potrzebuję wyjść z domu , udać się w nieznaną mi drogę i zastanowić się nad wszystkim . Podobno w tedy jest się w stanie bardziej dotlenić i na chwilę zostawić cały świat , jaki nas otacza . Tak niekiedy jest dobrze , bo wiem , że nie muszę się nigdzie śpieszyć , nie ważne są dla mnie żadne godziny czy minuty . Nie obchodzi mnie również jaka jest pogoda . Jedynie ja i moje własne myśli. Tak, spacer to zdecydowanie najlepszy sposób na chwilowe zapomnienie oraz oderwanie się od rzeczywistości , która po woli zaczyna mnie przytłaczać . Myślałam , że wraz z Harry’m tworzymy naprawdę udaną parę , że mimo wszystko zależy nam na sobie i , że on tak jak ja chce dzielić ze mną swoje marzenia i plany na przyszłość . Lecz tym jednym zdaniem wypowiedzianym z jego ust wczorajszego wieczoru przekreślił wszystko co nas dotychczas łączyło . Czując wibracje w prawej kieszeni spodni , sięgnęłam do niej i wydobyłam telefon , którego dzwoniący dźwięk nasilał się z każdą sekundą . Spojrzałam na wyświetlacz i zacisnęłam powieki . Dziwne ukłucie w sercu spowodowało , że do moich oczu zaczęły napływać łzy . Kiedy melodia ucichła ponownie spojrzałam na ekran, jednak tym razem
Widniał tylko napis „ nieodebrane połączenie od ... „ . Głośno wypuściłam powietrze z ust i schowałam z powrotem telefon do kieszeni . Jedyną rzeczą jaką byłam w stanie zrobić to ignorować to . Uważałam , że to najlepszy sposób na to , żeby dać mu wyraźnie do zrozumienia , że nie chcę mieć z nim nic wspólnego . Przecież to on sam zdecydował ...
`
Po raz kolejny rozległ się dźwięk dzwoniącego telefonu . Wyciągnęłam go z kieszeni , ale tym razem na wyświetlaczu widniało inne imię . Szybko odebrałam i przyłożyłam telefon do ucha .
- Hey , Ella – usłyszałam melodyjny głos przyjaciółki .
- Hey – powiedziałam.
- Nie chciałabyś wybrać się dzisiaj ze mną na zakupy ? Bo wiesz mama i Rick w sobotę się pobierają i muszę kupić sobie jakąś sukienkę – ściszyła głos kiedy wymawiała ostatnie słowo .
- Czy ja dobrze słyszę ? Ty chcesz kupić sukienkę ? – zaśmiałam się . Sara , nigdy nie chodziła w sukienkach , preferowała raczej zwykłe jeansy i t-shirt .
- Nie śmiej się ze mnie – burknęła .
- Dobra , skoro ty chcesz kupić sukienkę to ja muszę to zobaczyć – stwierdziłam .
- Okey , to za godzinę przy centrum handlowym ? – zapytała .
- Okey – rozłączyłam się i schowałam telefon . Samotny spacer nie wiele mi pomógł , więc miałam nadzieje , że może zakupy z przyjaciółką poprawią mi humor . Schowałam ręce w kieszeń bluzy i zaczęłam iść w kierunku centrum .
`
- Co myślisz o tej – Sara wskazała na blado różową sukienkę przepasaną , czarnym paskiem . Skinęłam głową i wróciłam do oglądania bluzek z kolorowymi nadrukami . W tej samej chwili znowu zadzwonił mój telefon . Kiedy już miałam nacisnąć czerwoną słuchawkę usłyszałam głos przyjaciółki dochodzący zza moich pleców .
-Odbierz – poradziła .
-Nie mam ochoty z nim gadać – syknęłam .
-Odbierz – powtórzyła . Westchnęłam ciężko i nacisnęłam zieloną słuchawkę .
- Ella , nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę , że odebrałaś ...
-Czego chcesz – przerwałam mu .
- Porozmawiać
- Rozmawiamy
- To nie jest rozmowa na telefon ...
- Chyba nie myślisz , że specjalnie przylecę do ciebie do Los Angeles – prychnęłam .
- Nie , wracam za trzy dni ...
- I co w związku tym ...
- Spotkajmy się - przez chwilę , zapanowała cisza . Nie miałam pojęcia co mam odpowiedzieć .
- Ella , proszę – powiedział błagalnie .
-Okey ...
- Kocham cię – szybko się rozłączyłam , kiedy usłyszałam te słowa . Ten jeden telefon wywołam w mojej głowie tysiące pytań , na które nie zdołałam znaleźć odpowiedzi ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Widząc znajomą postać zmierzającą w moim kierunku przyśpieszyłam kroku . Na przeciwko mnie szedł Harry , z rękoma schowanymi w kieszeniach spodni . Jego ciemne loki niesfornie rozwiewał wiar , a szelmowski uśmiech , którym za każdym razem mnie witał nie znikał z jego twarzy . Kiedy znalazł się już blisko mnie , przyciągnął do siebie i zaczął zachłannie całować moje usta . Przegryzłam jego wargę i zaśmiałam się pod nosem .
-Opanuj się Harry – szepnęłam mu do ucha .
-Nic nie poradzę na to, że tak na mnie działasz – powiedział zabawnie poruszając przy tym brwiami – To twoja wina – dodał z szerokim uśmiechem na twarzy .
-Przestań – zaśmiałam się i dźgnęłam go palcem w żebra .
-Ałaa to bolało – jęknął .
-Miało boleć – wytknęłam w jego stronę koniuszek języka . Styles wysunął dolną wargę do przodu i próbował przybrać obrażony wyraz twarzy .
-Oj , przestań no – podeszłam do niego bliżej i zarzuciłam swoje ręce na jego szyję . On tylko odwrócił twarz w drugą stronę , w ogóle na mnie nie patrząc .
-Nie obrażaj się – powiedziałam błagalnie , niestety i tym razem nie otrzymałam odpowiedzi , ani jakiejkolwiek reakcji z jego strony .
-Wybacz mi .
-Będę musiał się zastanowić – przeniósł swój wzrok na mnie i uśmiechnął się po swojemu . Przybliżyłam swoją twarz do jego twarzy i stając na czubkach swoich butów złożyłam pocałunek na jego ustach .
-Myślę , że teraz będę w w stanie ci wybaczyć – zaśmiał się i przytulił mnie mocno do siebie .
-Wariat – dodałam kręcąc głową .
– Dobra chodźmy , bo po raz kolejny spóźnimy się na seans . Ostatnim razem dotarliśmy do kina w połowie filmu – powiedziałam z wyrzutem .
-Okey, okey chodźmy – złapał mnie za rękę i splótł nasze palce ze sobą .
`
Kiedy film się skończył w milczeniu opuściliśmy salę kinową i udaliśmy się na zewnątrz .
-To może pójdziemy na jakąś kawę ? – zaproponował . Skinęłam tylko głową i podążyłam za nim . W trakcie trwania filmu , Harry wydawał mi się jakby myślami nie obecny , całkowicie odcięty od rzeczywistości , i to na pewno nie była zasługa filmu , ponieważ cały czas wpatrywał się w czubki swoich butów , nawet nie zwracając uwagi na ekran przed nim . Znaleźliśmy się przed szklanymi drzwiami , kawiarni . Bywaliśmy tutaj dosyć często , dlatego , że podawali tu najlepszą gorącą czekoladę w całym Londynie . Ale nie tylko z tego powodu , było to nasze ulubione miejsce . Wystrój lokalu , był urządzony w stylu gotyckim . W brew pozorom nie budził postrachu . Czarne ściany świetnie współgrały z staro wiecznymi meblami i nadawały temu miejscu uroku . Zajęliśmy stolik pod oknem i zamówiliśmy dwie gorące czekolady .
- Chciałem z tobą o czymś porozmawiać ... – oznajmił Harry składając obie ręce ze sobą . Wiedziałam , że to nie będzie przyjemna rozmowa . Znałam go na tyle, żeby to stwierdzić .
-O czym ? – zapytałam . Czułam , że moje serce zaczyna szybciej bić , co było oznaką zdenerwowania , a może i niepewności ?
-W poniedziałek wyjeżdżamy do Los Angeles ...
-Przecież dopiero co stamtąd wróciliście ! – przerwałam mu .
-Wiem , Elle , ale to nie ode mnie zależy , tak chce wytwórnia i my musimy się temu podporządkować
-Nie było cię dwa miesiące ... Teraz wyjedziesz , pewnie na kolejne dwa ... – zawahałam się . W kącikach moich oczu zaczęły kumulować się łzy , które starałam się powstrzymać .
-Mi też nie jest łatwo – powiedział smutno .
-A myślisz , że mi jest ?! – wykrzyczałam . Ludzie siedzący przy sąsiednich stolikach zaczęli z ciekawości odwracać się w naszą stronę .
-Elle uspokój się ...
-Jak mam się uspokoić , skoro widuję cię , tylko raz na dwa miesiące ...
-Dlatego myślę , że lepiej by było , gdybyśmy – zatrzymał się na chwilę i głośno przełknął ślinę .
-Gdybyśmy co ?!
-Gdybyśmy się rozstali ... – powiedział i spojrzał na mnie przepraszającym wzrokiem . Poderwałam się z miejsca i przerzuciłam przez ramię swoja torbę . Szybko znalazłam się przy drzwiach wyjściowych i opuściłam , do niedawna ulubione miejsce , pozostawiając osobę najbardziej bliską mojemu sercu . Teraz nie starałam powstrzymać się moich łez ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
 

 
*Tytuł* : We Are Never Ever Getting Back Together
*Autorka* : @ Nathalie
*Ilość rozdziałów* : Nieograniczona ilość .
*Opis* : Ella była pierwszą miłością Harr'ego , jednak pewne sytuacje ich poróżniły , po paru miesiącach postanowili spróbować ponownie , ale i tym razem nie wyszło . Czy będą potrafili po raz kolejny do siebie wrócić ?
*Uwaga* : Wszystkie wydarzenia są jedynie wytworem wyobraźni autorki . Opowiadanie jest napisane na podstawie piosenki "We Are Never Ever Getting Back Together." - Taylor Swift